Pierwszy sparing na szóstkę!

TEKST
25 stycznia 2014 , 14:07
Pierwszy sparing na szóstkę!

Sparing ze Spójnią  Landek zakończył obóz przygotowawczy BKS Stal. Podopieczni trenera Rafała Góraka pokonali czwartoligowca 6:0.

BKS Stal - Spójnia Landek 6:0 (4:0)

Bramki:
1:0 - zaw. test. (16')

2:0 - zaw. test. (18')

3:0 - Caputa ( 34')

4:0 - Lewandowski (36')

5:0 - zaw. test. (47')

6:0 - Brychlik (72')


BKS I połowa: Kozik, Zdolski, Antczak, Sornat, zaw. test., Czaicki, Łybyk, Caputa, zaw. test., Lewandowski, Pontus.

BKS II połowa: Łysoń, Zdolski, Wójcik, Kopeć, Habdas, zaw. test., Czaicki, Brychlik, zaw. test., Lewandowski, Uzoma oraz Góralczyk, zaw. test., zaw. test.


Pierwszy sparing bialskiej Stali w 2014 roku wypadł bardzo okazale. Bielszczanie meczem ze Spójnią Landek kończyli tygodniowy obóz przygotowawczy. Forma podopiecznych trenera Rafała Góraka na początku przygotowań do rundy wiosennej jest bardzo dobra, czego efektem jest nie tylko sześć goli strzelonych czwartoligowcowi, ale momentami świetna gra bielszczan. Dość napisać, że gdyby piłkarze bialskiej Stali wykorzystali wszystkie stuprocentowe sytuacje to wynik byłby dwucyfrowy!

Bielszczanie ostre strzelanie rozpoczęli w 16. minucie. Z lewej strony boiska piłkę dośrodkował Damian Zdolski, Marcin Pontus odegrał do jednego z testowanych graczy, a ten strzałem w długi róg pokonał bramkarza po raz pierwszy. Dwie minuty później ten sam zaawodnik podwyższył na 2:0 pakując piłkę do bramki z najbliższej odległości po wcześniejszej główce Łukasza Antczaka. W 27. minucie dogodną okazję do strzelenia gola mieli goście. Jeden z zawodników Spójni znalazł się sam na sam z Krzysztofem Kozikiem, który fantastyczną paradą zapobiegł utracie bramki. Była to w zasadzie jedyna groźna sytuacja Spójni w tym meczu. W 34. minucie kilka metrów od bramki przyjął piłkę Marcin Pontus. Bielski napastnik posłał futbolówkę obok bramkarza gości, ale piłkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców. Zrobił to jednak tak niefortunnie, że ta spadła pod nogi Seweryna Caputy, który nie miał problemów z podwyższeniem na 3:0. Po kolejnych dwóch minutach było już 4:0. Bramkarz Spójni wyszedł daleko poza pole karne i wybił piłkę, jednak ta dotarła do Karola Lewandowskiego, który nie namyślał się długo. Strzał z dalekiej odległości był na tyle precyzyjny, że bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

W drugiej połowie meczu trener Rafał Górak dał pograć pozostałym zawodnikom. Z pierwszej części gry pozostali jedynie Damian Zdolski, Marcin Czaicki, Karol Lewandowski i jeden z zawodników testowanych. W 47. minucie inny z "nowych" w składzie bialskiej Stali podwyższył na 5:0. W tej sytuacji piękną asystą z rzutu rożnego popisał się Luke Uzoma. W 65. minucie Nigeryjczyk mógł zdobyć swoja bramkę. Świetną wrzutką w pole karne popisał się wprowadzony kilka minut wcześniej Jakub Góralczyk. Strzał głową Uzomy był jednak minimalnie niecelny. W 71. minucie sytuację sam na sam zmarnował Marcin Czaicki, który zamiast strzelać próbował podawać. Minutę później było już jednak 6:0. Kolejna wrzutka w pole karne, tym razem z rzutu wolnego, zakończyła się główką Przemysława Brychlika. W 82. minucie Luke Uzoma w tempo podał do Karola Lewandowskiego. Ten znalazł się sam przed bramkarzem gości, ale przegrał z nim pojedynek. Ostatecznie bialska Stal wygrała ze Spójnią 6:0 i zakończyła obóz bardzo pozytywnym akcentem. 

Trener Rafał Górak: Jestem zadowolony nie tylko z wyniki i z gry, ale przede wszystkim z całego tygodnia obozu. Zespół wykonał bardzo dobrą pracę. Obyło się bez większych problemów zdrowotnych z czego również należy się cieszyć. Z dobrej strony pokazali się zawodnicy testowani, choć prawdę mówiąc bardziej niż testowani powinienem powiedzieć wyselekcjonowali. Zaprosiliśmy tych graczy na nasz obóz, bo poznaliśmy wcześniej ich wartość. Chcemy dalej z nimi współpracować i mam nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie, by z nami zostali. Mam nadzieję, że wszystkie strony się dogadają i ta grupa, którą teraz mamy zostanie z nami na rundę wiosenną.